Czarny kot

Czarny kot patrzy

czarny kot

Przede wszystkim, w moim odczuciu, kolor zwierzęcia nie wpływa na jego charakter – czarny kot jest po prostu czarny, a nie zły. Przyznam szczerze, że kotów się nieco obawiam. Podobnie jak kur i chyba z tych samych powodów. Ich natura jest nieprzenikniona. Nigdy nie wiesz co kryje się za ich ślepiami. Kury z reguły są niegroźne, ale w przypadku kotów, bez wątpienia, sprawa nie jest już taka prosta… Dla wyjaśnienia – nie znaczy to, że kotów nie lubię! Absolutnie! Fascynują mnie bardzo, jako nieokiełznani łowcy, o zmiennych nastrojach. Raz potulne, raz z pazurem. 

 

Specjalne zamówienie

Kubek ten, o pojemności 300 ml, wykonałam na zamówienie. Opis składał się z kilku zdjęć i słów, że jest to zły, ale kochany kot. Kot kocha swoją opiekunkę, ale przelał w nią całe dostępne uczucie i nie zostało już za wiele dla innych. Miałam oddać jego naturę – zła piękność. Zawarłam to w jej oczach. 

 

czarny kot

Doskonale to rozumiem! Znałam niegdyś takiego własnie kota. Chociaż nie był to czarny kot, ale szaro-biały, swoją osobą szczelnie wypełniał całe pomieszczenie. W zasadzie wszyscy bardzo go kochali i nie można było powiedzieć, że nie był mile widziany. Każdy rozumiał, że ten typ tak ma – lubi drapnąć i czasem trzeba zejść mu z drogi, ale były momenty, jak rozpłaszczał się na ziemi oczekując pieszczot. Dlatego też bez problemu wczułam się w opiekunkę tego kota i doskonale rozumiem jej miłość do niego. Bardzo się cieszę, że mogłam uwiecznić na kubku tak wyjątkowe zwierzę.

Jak do każdego kubka i tym razem dołączyłam list, w którym zawarłam takie oto słowa:

„Aksamitne futro w kolorze bezksiężycowej nocy. Ale czy na pewno nie ma na nim niczego? Otóż jest – dwie bezkresne galaktyki, którymi patrzy. Nieufny, ze swoim własnym zdaniem na wszystko, lecz zarazem pełen miłości i oddania. Taki jest ten czarny, co patrzy. Patrzy głęboko jak kosmiczna otchłań. Co tam zobaczy?”

Całość zapakowałam w myśl zasady less waste – wykorzystałam jedynie papier i inne materiały, które bez problemu można poddać recyklingowi – zero plastiku. Oczywiście bardzo ucieszyła mnie pozytywna reakcja na to opakowanie. Radość osoby zamawiającej u mnie kubek, bezsprzecznie bardzo  mnie napędza i wskazuje, że idę w dobrym kierunku.

 

Jeśli spodobał Ci się ten kubek, albo marzysz o innym, z kotkiem lub innym zwierzątkiem, to koniecznie się zemną skontaktuj. Zapraszam też na fanpage na Facebooku.