Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - podręcznik dla mugoli

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, to praca tak samo fantastyczna, jak sugeruje tytuł. Fantastyczne i wymyślone jest w niej wszystko, od personaliów autora począwszy. Bowiem osławiony badacz Newt Skamander jest postacią fikcyjną, powstałą w umyśle zupełnie prawdziwej J.K. Rowling.

fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Witajcie w naszej bajce

Ktokolwiek poznał świat znany z serii Harry’ego Pottera, odnajdzie się łatwo w „Fantastycznych zwierzętach”. Tym bardziej, że niektóre opisywane stwory mógł już napotkać na kartach powieści J.K. Rowling, ewentualnie w jej ekranizacjach. Oczywiście nie sposób pominąć cyklu filmowego „Fantastycznych zwierząt” rozgrywającego się w tym samym świecie, choć w nieco innym czasie i miejscach.

Czytelnicy i widzowie z pewnością ucieszą się, że w pseudonaukowej formie będą mogli po raz kolejny obcować z takimi zwierzętami, jak Feniks, Hipogryf, Wilkołak, Troll, czy przeróżne gatunki Smoków (jak choćby niesławnym Rogogonem Węgierskim, którego dzielny Harry zmylił podczas Turnieju Trójmagicznego).

Niektóre zwierzaki będą dla nas zupełnie nowe, jak Znikacz, Toksyczek, czy Jeżanka. Jeszcze inne z pewnością skojarzymy, ale nie konieczne ze światem, jaki ogląda Newt Skamander. Będzie to świat naszych własnych legend i mitów, w których na dobre mieszkają takie egzemplarze jak Chimera, Jednorożec, Sfinks, czy Tryton.

Rowling

Fantastyczne zwierzęta i jak to czytać

Opisywana praca to w gruncie rzeczy atlas, choć warto zwrócić uwagę, że zachowano oryginalną – to znaczy anglojęzyczną alfabetyczną kolejność prezentacji stworów. Nie jest do końca jasne, co sprawia, że autor(ka) uznaje stworzenie za fantastyczne. Niektórym można przypisać magiczne moce, jak na przykład Popiełkowi, który wedle opisy żyje jedną godzinę, składa jaja, po czym rozpada się w proch. Wiele z występujących w książce jednak takowych nie ma. Lelek Wróżebnik opisany jest na przykład jak każde inne dostępne zwierzę domowe – jakie ma zwyczaje, jakie krążą o nim legendy.

Nie do końca przekonuje naukowa maniera pana Skamandera. Jest… zbyt mało naukowa. Opisy fantastycznych stworów przypominają sporządzone na gorąco notatki, przemyślenia, czasem kulturowe podróże. Z drugiej strony, może to być o tyle zrozumiałe, że pani Rowling nie chciała stworzyć fikcyjnej akademickiej cegły, a jednak pozycję atrakcyjną dla młodszego czytelnika. Na marginesie – Newt Skamander, mimo swojego pokaźnego dorobku, rzeczywiście nie był nigdy typem akademika. Gdyby rzeczywiście napisał tą książkę, można się domyślać, że byłaby tak samo pisana nieco luźniejszym stylem.

Z angielskiego, na nasze

Tłumaczenie, w szczególności nazw fantastycznych zwierząt, nie zawsze jest przekonujące w tym wydaniu. Poczynając zresztą od tytułu – „Fantastic beasts and where to find them”, który tylko mniej – więcej oddaje sens oryginału. Nie do końca wiadomo z jakiego powodu. Tajemnic jest więcej. Dlaczego Augrey, to Lelek Wróżebnik, skoro zaraz obok widzimy ilustrację dużego ptaka drapieżnego? Z jakiego powodu Imp został nazwany Topkiem, wbrew utrwalonemu w literaturze tłumaczeniu, jako Chochlik? Czemu nazwę Chochlik przejął Pixie? Dlaczego Merpeople stali się Trytonami?

J.R.Rowling

Nie poddając się krytykanctwu, dodam, że tłumaczenia takich nazw, jak Demimoz (Demiguise), Błotoryj (Dugbog), czy wspomniany wyżej Rogogon Węgierski (Hungarian Horntail) mają w sobie powiew lingwistycznego geniuszu. Podobnie, jak część opisowa książki. Ogólnie rzecz biorąc, tłumaczenie zaskakuje w obie strony i wydaje się, że miało być przede wszystkim twórcze.

Prawdziwe legendy

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to w dużej części pokaz fantazji J.K. Rowling (znanej też w pewnych kręgach jako Newt Skamander), niewątpliwie też jednak dowód na kulturową erudycję autorki. Ja, jako badacz fantastycznych stworów nie mogłam przejść obojętnie obok opisów Centaura, Gryfa, Hipokampa, czy Feniksa. Wpisy o nich znajdziesz także w moim Leksykonie Fantastycznych Stworzeń.

Znajdziemy tam bezsprzecznie luźne podejście do tematu mitów i legend. Ktokolwiek zna opowieść o tym, jak Bellerofont dosiadający Pegaza zabija terroryzującego okolicę stwora, uśmiechnie się na serwowany w książce opis, w której heros stał się „pechowym czarodziejem”, który po walce wyczerpany spadł z konia. Skrzydlate Elfy (Fairies) z legend z pewnością uraziłyby obserwacyjne uwagi o ich niskiej inteligencji, czy o dekoracyjnej funkcji. Bazyliszek w naszej lekturze jest po prostu potężnym, pełnym mrocznych mocy wężem.

Przy tym zaskakująco celny jest krótki opis japońskiego demona wodnego – Kappy. Dość trafnie prezentuje się nam legenda Salamandry. Zwięźle, ale trafnie z punktu widzenia znanych opowieści, pani Rowling potraktowała Feniksa.

Newt Skamander

Coś dla oka

Połowa „Fantastycznych zwierząt”, to grafiki. Jest ich dużo i są ciekawie wkomponowane w tekst. Niestety podczas gdy niektóre ogląda się z prawdziwą przyjemnością, inne zaskakują ubogością. Można się domyślać, że wynikało to z siły inspiracji – raz potężnej, innym razem jedynie powierzchownej. Niektóre z prac wyglądają jednak jakby… brakło na nie czasu.

Z prac robiących duże wrażenie i pomysłowych warto wymienić te przedstawiające różne gatunki Smoka, Kelpię, Yeti, Toksyczka, Żmijoptaka czy Sfinks. Niejednokrotnie dużą część wypełnia architektoniczne lub naturalne otoczenie, co należy uznać za ciekawą, nieoczywistą zaletę ilustracji. Warto zauważyć, że oprawa wydania jest solidna i twarda, a każda strona wyróżnia się jakimś kolorem tła.

Aby dopełnić charakter książki, jako podręcznika do poznawania nowych zagadnień, książkę zaopatrzono w wbudowaną zakładkę z czerwonej wstążki. To fajny dodatek, dodający uroku wydaniu, które w moim odczuciu jest bogate i dobrej jakości.

Newt Skamander

Fantastyczne zwierzęta i czy warto ich szukać

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, to książka prezentująca się bogato. Niewątpliwie znajdziemy w niej wiele informacji, które ucieszą miłośników twórczości spod znaku Harry’ego Pottera. Ilustracje mogą nakarmić wyobraźnię odbiorców lubiących szeroko pojętą fantastykę. Jest to jednak pozycja nierówna. Gdyby była bogatsza treściowo, a każda ilustracja rzeczywiście prezentowała nam opisywanego stwora. Gdyby Kelpia miała wąsy… Książkę warto polecić, ale wyłącznie miłośnikom J.K. Rowling oraz fantasy w ogóle. Inni mogą się czuć rozczarowani.

Recenzja książki „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, Newt Skamander (J.K. Rowling), ilustracje: Olivia Lomenech Gill, Media Rodzina 2017.

fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Wyślij im link. Zapraszam Cię także na moje konto na Facebooku oraz Instagramie, gdzie pokazuję oczywiście swoje realizacje.

Niech rozbłysną iskry!

Kliknij i zamów swój niepowtarzalny,

ręcznie malowany kubek!

Wybierz jeden z kubków autorskich!

ZamówNapisz do mnie