Bestiariusz - leksykon fantastycznych stworzeń pracowni ISKRAVA

Leksykon fantastycznych stworzeń

Leksykon Fantastycznych Stworzeń

Poniższy leksykon, to nic innego niż fantastyczny bestiariusz. Powstał niewątpliwie dzięki obserwacjom, wnikliwym studiom i spędzeniu sporo czasu pracowni ISKRAVA nad książkami i w odmętach Internetu . Dzięki temu możecie lepiej poznać fantastyczne stwory, ich pochodzenie i historie. Każdy z nich posiada opis oraz moją autorską grafikę. Znajdziesz tu oczywiście liczne ciekawostki i zanurzenie w dzisiejszym świecie oraz w popkulturze. Tutaj legendy bez wątpienia spotykają się z rzeczywistością!

Bestiariusz jako inspiracja

Potraktujcie ten bestiariusz jako inspirację! Jeśli szukacie pomysłu na fantastyczny kubek, to tutaj bez wątpienia odkryjecie mnóstwo stworów! Są i te łagodne, ale i te krwiożercze i przerażające. Każdy jednak nadaje się na idealnego kompana porannej kawy lub herbaty. Masz już pomysł na kubek lub filiżankę? Skontaktuj się ze mną, a razem go stworzymy!

Kliknij i zamów swój ręcznie malowany, niepowtarzalny kubek!

Zgłoś rozpoczęcie poszukiwań!

Chcesz poczytać o jakimś konkretnym fantastycznym stworzeniu? Widziałeś gdzieś jego ślady? A może nie daje Ci spać po nocach… bo bardzo chcesz poznać jego historię? Koniecznie napisz do mnie! Z pewnością rozpocznę poszukiwania i poczynię stosowne obserwacje, aby poszerzyć wiedzę o magicznych bestiach nie z tej ziemi. Razem ze mną rozwijaj Leksykon Fantastycznych Stworzeń Pracowni ISKRAVA!

Gdy już poznasz mój bestiariusz, zapraszam też do obserwowania pracowni na Instagramie oraz Facebooku, gdzie niewątpliwie znajdziecie kolejne inspiracje, realizacje i fantastyczne informacje.

A

amfisbenaAmfisbena pełznie wężowym ruchem. Wydaje się nam, czy ten gad ma dwie głowy? A może jedna z nich jest mityczna, a druga należy do świata biologii? Podejdziemy bliżej, bez lęku i zajrzymy w gadzie oczy amfisbeny, zapytamy skąd przypełzła do naszych mitów i koszmarów. Czytaj dalej…

ammitAmmit czai się w ciemnościach egipskich zaświatów. Wygląda na głodną, ale ma tu ważne zadanie, czymże jest sąd bogów, bez perspektywy kary? Przyjrzymy się hybrydzie trzech ludojadów, największemu koneserowi niegodziwych serc. Czytaj dalej…

Awd GoggieWśród groźnych fantastycznych stworów są i takie, którym można przypisać pokrewieństwo z owadami. Angielski Awd Goggie to gigantyczna gąsienica, według podań tak wielka, że może pożreć człowieka. Gustuje jednak przede wszystkim w dzieciach. Sposobów na łapanie ofiar jest wiele, ale ulubioną taktyką Awd Goggie jest znalezienie miejsca obfitego w owoce – sadu lub lasku.

Przede wszystkim ów koszmarny stwór preferuje jagody. Dzieci chadzające samotnie nie mogą się oprzeć zbieraniu i zjadaniu dojrzałych, słodkich owoców. Przyczajony między drzewami stwór zaś nie może się oprzeć pokusie polowania. Najczęściej ofiara nie jest konsumowana na miejscu, tylko najpierw zabierana do leża. Można wysnuć wniosek, że dla Awd Goggie nastały obecnie chude lata. Dzieci rzadko poruszają się samotnie, a poza tym ich nawyki kulinarne rzadko obejmują napotkane po drodze jagódki. Być może z tego powodu Awd Goggie dorabia jako postać gier komputerowych w serii Final Fantasy.

Pochodzenie: Anglia, Yorkshire, również Szkocja;
źródło: bestiariusz.fandom

B

badacz potworówCzy myśląc o zawodzie trudnym, myślimy o badaczu potworów? Ja tak! Załóżmy, że na co dzień obcujemy z niebezpiecznymi stworzeniami, a zagrożenia które niosą są nienazwane i nieprzewidywalne. To my mamy unikalną szansę zostać tym nieszczęśnikiem, który bólem, a może i śmiercią okupi encyklopedyczny opis stworzenia, taki jak “mięsożerny”, “zdolny do plucia ogniem”, czy “jadowity”. Czytaj dalej…

bakuNie wszystkie stwory są krwiożercze i paskudne, choć zdecydowania ich większość 😉 Dziś mam dla Was istnego słodziaka! To Baku 😃 Warto o nim pamiętać, gdy czają się na nas jakieś… koszmary!

Baku wygląda, jakby został skontruowany z niepotrzebnych, przypadkowych części, jakie pozostały po stworzeniu świata zwierząt. I tak dokładnie się stało, według chińskiego mitu, który został przejęty przez japońską kulturę.

Baku ma postać hybrydy o trąbie słonia, oczach nosorożca (kto pamięta, jak wyglądają?), ogonie byka i pazurach tygrysa. Inne podania głoszą, że miał słoniową trąbę i ciosy, a prócz tego rogi i tygrysie pazury. Wygląd Baku odpowiada jego upodobaniom.

Jest to stwór ze snów, który pożera koszmary. Jego obecność wiąże się też z odpędzającymi złe sny amuletami. Jednak on sam w sobie może być wzywany trzykrotnie powtórzonym zaklęciem „Baku-san, chodź i zjedz mój sen”. Po jego wypowiedzeniu, można dalej spać spokojnie. Nadmierne korzystanie z pomocy mitycznego stworzenia może być jednak niebezpieczne. Zbyt często wzywany, może dobrać się nie tylko do smacznych koszmarów, ale również do pragnień i nadziei. A bez nich człowiek staje się pustą skorupą. W Baku wierzą japońskie dzieci, ale chyba nie tylko one, skoro wiesza się obok ich łóżek talizmany Baku.

Jest na świecie takie zwierzę, należące do świata dobrze poznanej biologii, które również bywa nazywane w Japonii Baku. Jest to tapir malajski. I trudno nie przyznać pewnej racji, że on również ma coś ze słonia, tygrysa i byka.

Ej ja jestem fanką tapirów malajskich 😛 są mega urocze ;D A jakie egzotyczne zwierzaki Wy podziwiacia?

Pochodzenie: Chiny i Japonia
Źródło: bestiariusz.fandom

Legenda BazyliszkaLegenda bazyliszka opowiadana jest trwożliwie z ust do ust od wieków. Stwór czai się w ciemnościach naszych mieszczańskich umysłów, gnieździ się w naszych przesadnie cichych piwnicach. Przede wszystkim przyjrzymy się straszliwej opowieści o bazyliszku i zbadamy gdzie takiego potwora spotkać można dzisiaj. Czytaj dalej…

bałwanPrzyjrzymy się bałwanowi jako fantastycznemu stworzeniu, które z jakiegoś powodu towarzyszy nam co roku. Godne uwagi jest to, że spotykamy go nawet w krajach i kulturach, które bezsprzecznie nie znają śniegu. Skąd się wzięło słowo bałwan i co oznacza? Okazuje się, że jego historia jest o wiele bardziej skomplikowana, niż jego budowa! Czytaj dalej…

Błędne ognikiBłędne Ogniki są znane na całym świecie, jako Will-o’-the-wisp. Niewątpliwie łatwiej będzie pozostać przy rodzimej formie. Nie ma bowiem sensownego powodu, by nazwa pochodząca z angielskiego folkloru, miała dominować nad dziesiątkami innych, jak: St Louis Light, Marfa Lights, Spooklight, Światła Hessdalen, Aleya czy Ogniki Nagów. Dysponujemy nawet nazwą łacińską – Ignis fatuus.

Fenomen jest znany w wielu kulturach Europy, Azji i Ameryki Północnej, jak również w Polsce. Z pewnością, widziane nocą, ciepłe światełka odnoszą się do specyficznej formy duchów. Ukazują się w bardzo konkretnych miejscach: na cmentarzach, na bagnach, czy torfowiskach. W przeciwieństwie do innych manifestujących się ludziom dusz zmarłych, Ogniki mają tendencję do zwodzenia – prowadzenia zagubionych wędrowców na niebezpieczny teren, by ci również dołączyli do grona umarłych. Z drugiej strony, część podań czyni z nich strażników skarbów zrabowanych za życia, tym skuteczniejszych, że podobno ukazywały się tuż przed śmiercią.

Prawdopodobnie Błędne Ogniki obserwować można jedynie z oddali, jako zawieszone w powietrzu i milczące. Dowodem na drzemiącą w nich inteligencję ma być fakt, że znikają gdy tylko wędrowiec spróbuje się doń zbliżyć.

Czasem podania o Ognikach wiążą je z jakimś innym złośliwym duchem, jak walijskie Pwca, które mają być kierowane wolą nienawistnego rodzaju wróżki. Podobnie Jack-o’-Lantern, czyli tułający się po śmierci chciwiec, również wedle niektórych legend miał dzierżyć latarnię z błędnego ognika.

Nauka, do której jednak, jako badacze stworów fantastycznych podchodzimy sceptycznie, interpretuje Błędne Ogniki jako samozapłon fosforowodoru lub innych gazów powstających z rozkładu materii organicznej.

Pochodzenie: Europa, Azja, Ameryka Północna

Źródło: P. Zych, W. Vargas „Bestiariusz Słowiański”, wyd. Bosz., weirdscience, wikipedia

C

carcolh

Wyobraźmy sobie miasto terroryzowane przez wielkiego potwora. Przykładów jest dosyć: Kraków i jego smok, Warszawa i Bazyliszek, Lerneje i Hydra, Teby i Sfinks z jej zagadkami. Mało kto jednakże słyszał o Carcolh. Był prawdziwym gigantem. Miał wielką ślimaczą muszlę na plecach i olbrzymią paszczę otoczoną długimi mackami. W XIII w. ten nieprzyjemny pół mięczak pół gad zalągł się w wielkich pieczarach pod miastem Hastingues w północnej Francji. Jak takie stworzenie się żywiło? Prosto i skutecznie – rozciągało macki w promieniu wielu kilometrów, chowając je wśród traw. Nieuważnego podróżnego Carcolh chwytał i ciągnął wprost do gigantycznej paszczy. Podobny los groził też mieszkańcom, którzy nieuważnie ukrywali w ziemi swoje skarby, podobno stwór nie był wybredny i zjadał człowieka i jego dobytek. Dziś ślimacze stwory nawiązujące do opisywanego giganta spotkać można w serii gier „Final Fantasy”.

Pochodzenie: Francja; źródło: Bestiariusz Wiki

centaurCentaur galopuje przez mityczne równiny, by zaburzyć nasze rozumienie tego, jak zbudowane jest ciało ssaków. Dowiecie się czemu nie warto zapraszać centaurów na wesela i przybliżmy Wam trzech najsłynniejszych centaurów i ich konotacje z Heraklesem. A czy wiecie jak ma na imię centaur z naszego nieboskłonu? Odpowiedź poznacie już za chwilę! Czytaj dalej…

pies cerberCzy pies Cerber to jedno zwierzę, czy może cały gatunek? Chciałabym zastanowić się nad źródłem jego mitu, jego siłą, słabością i ciekawym fenomenem. Trzy zębate paszcze zwracają się w naszą stronę, gdy my zwracamy swoją uwagę na Cerbera. Czytaj dalej…

Szczecińskie kotyWolnym krokiem wkraczamy w okres pełen duchów i zmor, dlatego dziś poruszę właśnie temat duchów, choć dość nietypowych. Różne duchy spotyka się po zamkach. Bywają Białe Damy, Czerwone Kościotrupy. Bywają i czarne koty.

Na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie straszą właśnie takie czarne koty. Nie boją się ani ludzi, ani psów. Przeraźliwie miauczą w późnych godzinach nocnych, odbierając sen mieszkańcom Zamku i okolic już od pokoleń. Są to dusze skazańców zamęczonych w zamkowej wieży, którzy nie raz niewinnie oskarżeni, często długo przed zapadnięciem wyroku, nie wytrzymywali straszliwych warunków więzienia.

Legenda głosi, że czarne koty powstały z martwych mocą klątwy rzuconej przez matkę młodego człowieka, oskarżonego o pobicie miejskiego rajcy. I jak podanie głosi, zupełnie niewinnego. Matka próbowała wybłagać ułaskawienie u panującego księcia, ale spotkała się z bezduszną odmową. Kobieta życzyła w zamian władcy, by zmarli potępieńcy powrócili pod postacią kotów i przypominali mu o swej męce.

Odtąd koty, które ponoć występują w wielkich stadach i mają demoniczny wygląd, rządzą zamkiem. Duchy ostatnio widuje się rzadziej, ale być może dlatego, że Szczecinem nie władają już książęta. Warunki w aresztach w ostatnich wiekach również się poprawiły.

Pochodzenie: Szczecin

Źródło: W. Varhas, P. Zych „Duchy polskich miast i zamków”, legendarnyszczecin

D

leśne driadyChciałabym opowiedzieć Wam o nimfach, czyli boginiach natury, do których zaliczamy właśnie driady. Spotkamy je przede wszystkim w puszczy. Występują jednakże równie licznie w literaturze czy popkulturze. Przybliżę Wam ich naturę i pokażę, że nie zawsze driady są tak łagodne i delikatne, jak opadający jesienią z drzewa liść. Czytaj dalej…

dziadek mrózKto kojarzy się nam jako niewątpliwie rywal Świętego Mikołaja? Dziadek Mróz przeszedł niewątpliwie daleką drogę w całej swojej historii. Niemal każdy z nas zna go jako wspomnienie z PRL-owskiego przedszkola. Nie jest mu obcy kontekst polityczny. W tym bestiariuszu dotrzemy do jego mrocznych źródeł i prześledzimy podróż ku światłu i ciepłu dziecięcych serc. Czytaj dalej…

dżinnWkroczymy w świat duchowości ludzi wychowanych na gorącym piasku, pośród bezkresnych wydm. Wszystko w tym świecie jest istotnie inne niż znamy ze swojego otoczenia, również magiczne duchy. Z poniższego wpisu dowiemy się czy dżinna należy się obawiać i czy zawsze są one niebieskie, a co najważniejsze – co z tymi życzeniami?! Czytaj dalej…

E

leśne elfyElfy leśne skradają się, skryte w zielonym cieniu, tajemnicze, podobnie jak stare bory, w których można je spotkać. Tym razem przyjrzymy się specyfice motywu postaci stojących po stronie natury, daleko poza granicą dobra i zła. Zbadamy, co może pociągać w wizji istot nadprzeciętnie inteligentnych i zarazem dzikich. Czytaj Dalej…

elfy świętego mikołajaJako szare eminencje Świąt Bożego Narodzenia możemy uznać bezsprzecznie zapracowane elfy Świętego Mikołaja. Wiele o nich słyszało, ale chętnych do opowiadania o spotkaniach z nimi brak. W tym wpisie postaramy się prześledzić fenomen bardzo konkretnej grupy stworów, pracujących dla Świętego Mikołaja. Czytaj dalej…

F

ptak feniksMit o Feniksie – ognistym ptaku, możemy podziwiać w większości największych kultur Świata. Postaramy się chociaż błyskawicznym lotem magicznego ptaka objąć najważniejsze jego wizerunki poprzez przestrzeń i czas. Czy zawsze był spowity ogniem? Jaką drogę przeszedł i jakie spotkały go transformacje? Co Feniks – symbol nieśmiertelności i dobra ma wspólnego z demonem? Czytaj dalej…

G

gargulecSzkarłatny zazwyczaj potwór uczepiony frontu pięknej, gotyckiej katedry, wpatruje się w nas opętańczym wzrokiem. Przypomina jednego ze złośliwych diabłów. W odróżnieniu od nich, gargulce zupełnie oficjalnie zostały zaprzęgnięte do służby w ochronie kościołów. Tradycyjnie zbadamy, jak gargulec i jego mitologia przeszły do dzisiejszych czasów. Czytaj dalej…

gatipedroJesteśmy badaczami, chcemy wyjaśnień wielkich zagadek świata. Jedna z nich: dlaczego dzieci moczą się w nocy? Hiszpanie z regionu Galicia namierzyli stworzenie odpowiedzialne za to zjawisko. Gatipedro, bo o nim mowa ma niewątpliwie cechy kota i można by go z takowym pomylić, gdyby nie pokaźny róg na środku czoła. Dokładnie w tym miejscu, gdzie spotykamy go u jednorożca.

Wydaje się, że Gatipedro czerpie jakąś przedziwną przyjemność z korzystania ze swojego atrybutu. Potrafi on bowiem lać z rogu wodę. Zakrada się do dziecięcych sypialni i tam, kropla po kropli, a potem nieprzerwanym ciurkiem hałasuje. Dźwięk kapiącej wody dociera do uszu śpiącego dziecka, a jego ciało reaguje bezbłędnie – tak powstaje mokre łóżko.

ma słaby punkt, który udało się rozpoznać hiszpańskim rodzicom. Chodząc musi podpierać się czasem językiem, gdyż jego głowa jest nieproporcjonalnie ciężka. Można go zatem zniechęcić, rozsypując na podłodze sól, gdyż nasz stwór nie cierpi jej smaku.

Podsumowując, należy wyrazić przekonanie, że Gatipedro musi mieć swój odpowiednik również w naszej części Świata.

Pochodzenie: Hiszpania, region Galicia;
żródło: fandom.com

mityczny gryfW wielu Polskich zakamarkach odnajdziemy z pewnością stworzenie o głowie orła i lwa. Jest to mityczny gryf, który czai się w herbach i powiewa na flagach. Możemy go spotkać również bez wątpienia w wielu historiach, tych mniej lub bardziej kinowych. Czytaj dalej…

H

harpiaHarpia jest przede wszystkim wredna, paskudna, jej natura należy do złośliwego ptaka. Im bliżej jednak zapoznamy się ze stworzeniem, tym mniej jest to oczywiste. Przyjrzyjmy się pierwszym opisom harpii, a ich wizerunek w kulturze wyda się nam może nieco krzywdzący. Czytaj dalej…

hipokamp mitologiaHybrydą konia i ryby nazywam oczywiście hipokampa. Niewątpliwie ten fascynujący motyw możemy śledzić w rożnych odsłonach mitów Europy. Ktokolwiek widział konika morskiego, bez wątpienia zobaczy, jak ta niezwykła wizja hybrydy może inspirować. A jednak hipokamp ma drugą, odmienną i tajemniczą twarz – kelpie. Czytaj dalej…

hydraKażdy łeb swój sekret skrywa, swoją myśl i pasję, a jednak jedno ciało je łączy. Hydra to niezwykły stwór! Dowiedz się skąd się wzięła i gdzie możemy ją odnaleźć. Czytaj dalej…

I

itzpapalotlItzpapalotl jest produktem dawnych, odległych wierzeń i cywilizacji, która przepadła. Z pewnością jej wygląd i otaczające ją mity wpisują się jednocześnie w piękno i okrucieństwo azteckich legend i mitów. Powitajmy kobietę – motyla, która wiele wspólnego ma też z obsydianem. Czytaj dalej…

J

jackalopeJackalope kica, na zmianę czarując nas płynnymi susami i prezentując pokaźne poroże. Przyjrzymy się zwierzęciu, które było w zainteresowaniu kryptozoologów, by prawie bez ostrzeżenia stać się naukowym faktem. Pozostaniemy jednak na mocnym gruncie fantazji. W świątecznym, wielkanocnym otoczeniu zbadamy fenomen hybrydy antylopy i zająca. Czytaj dalej…

jackolenternW halloweenowy wieczór w wielu miejscach spotkać można latarnie przygotowane z wydrążonej dyni. Dziś już mało kto pamięta, że pierwotnie była to rzepa lub burak, gdyż dynia przybyła do Europy dopiero z kolonizowanej Ameryki.

🎃Jack O’Lantern w swej nazwie wiąże postać legendarnego Jacka i latarnię, którą przez wieczność ma nosić. Kimże był wspomniany wyżej Jack? Był to podobno niesamowity skąpiec. Chytrus tak sprytny, że dwukrotnie oszukał Diabła. Najpierw uwięził go pod postacią monety, a podczas ich drugiego spotkania – zmusił do siedzenia na gałęzi. Gdy Jack zmarł, co według niektórych podań zdarzyło się akurat 31 października, nikt nie chciał go w Niebie. Niewątpliwie z powodu ponadnormatywnego skąpstwa i wielu wynikających z niego grzechów. Jednakże Jacka nie chciał u siebie również Diabeł, a to w zamian za żarty, jakie stroił sobie z niego za życia.

Jack pozostał jednak w mocy sił piekielnych i to one w końcu zadecydowały o jego losie po śmierci. Jackowi wręczono żarzący się węgiel i latarnię z rzepy, a następnie posłano w wieczną noc, by tułał się pomiędzy Niebem a Piekłem. Później Jacka – Z – Latarni zaczęto utożsamiać z samą latarnią.

🎃Dodatkowo legenda nałożyła się na irlandzkie podania głoszące, że w latarniach mieszkają błędne ogniki – zabłąkane dusze zmarłych. Jacka spotkamy na setkach ilustracji na temat Halloween. Wydaje się, że jego najbardziej znaną wizję zaprezentował Tim Burton w „Miasteczku Halloween” (oryginalnie: „Nightmare Before Christmas”), gdzie główny bohater – Jack Skellington ma fizjonomię dyniowej latarni i nosi tytuł Dyniowego Króla.

Pochodzenie: Irlandia
Źródło: history com

symbolika jednorożcaMożna by pomyśleć, że obecnie, pośród dziewczynek i młodych dziewcząt, panuje swojego rodzaju moda na wizerunek jednorożca. Oczywiście tak jest, ale jednak nie jest to takie przypadkowe. Z tekstu dowiecie się oczywiście o tym skąd się wziął jednorożec i co symbolizował, również w chrześcijaństwie. Na koniec opiszę Wam, że niekoniecznie musi to być biały koń ze złotym rogiem. Czytaj dalej…

K

demon kappaTym razem prezentuję, jak demon Kappa od straszliwej wizji ludojada z dawnych dni, przeszedł do złośliwego, ale nieszkodliwego stwora w dzisiejszej kulturze. Na koniec opowiem Wam gdzie ten wodny stwór czai się w popkulturze. Czytaj dalej…

kikimoraKikimora przędzie, a hałas jej wrzeciona zwiastuje niepowodzenia i niedolę domostwa. Tym razem spojrzymy w twarz złośliwej małej prząśniczki, która wydaje się uważać za swój obowiązek rujnowanie szczęśliwego bytu każdego słowiańskiego domu. Zbadamy rodowód kikimory i jej niespotykaną przemianę w nowoczesnej fantastyce. Czytaj dalej…

kitsuneKitsune wywija dziewięcioma ogonami i truchtem nadbiega z dalekiej Japonii. Rzućmy okiem na lisie duchy dawnych gór i lasów i spróbujmy te stwory złapać za jeden, dwa lub i nawet dziewięć ogonów. I nie dajmy się przy tym zwieść ani opętać, bo o to nietrudno. Przyjrzymy się lisim duchom – kitsune. Czytaj dalej…

kolędnicy kaszubscyT dość nietypowe stworzenia, jak na fantastyczny bestiariusz. Na śniegu widać ślady, a w tle paradują przedziwne postacie. Przewodzi im symbol kolorowej gwiazdy. Przenikniemy przez mgłę tajemnicy otaczającą kolędników i przyjrzymy się wszystkim razem i każdemu z osobna. Czytaj dalej…

Kogogiak

Kogogiak wydaje się być jednocześnie stworem legendarnym i kryptydą. Jego wygląd przypomina znanego powszechnie niedźwiedzia polarnego (Ursus maritimus), jednakże ma dziesięć kończyn. Czasem wskazuje się, że jest nie tylko dłuższy niż przeciętny miś, ale i masywniejszy. Jest agresywny w stopniu nie mniejszym niż jego pozbawiony sześciu nóg kuzyn. Ten dziesięcionogi niedźwiedź jest znany w podaniach Inuitów, w związku z tym zasięg jego występowania trzeba powiązać z ziemiami tych Ludzi Północy. Szukać Kogogiaka powinniśmy zatem na Alasce, Grenlandii i na Syberii. Niewątpliwie szukać warto, gdyż część badaczy wskazuje, że może to być nieodkryty gatunek ssaka. Inni jednakże szukają przyziemnych wyjaśnień, że obserwacje wielonogich niedźwiedzi wynikają albo z występujących w naturze mutacji, albo z optycznego złudzenia zlania się matki niedźwiedzia polarnego z otaczającymi ją młodymi. Kogokiak w kulturze Inuitów jednakże swoje zdziałał i dziś spotkać można na przykład hotele noszące nazwę „Qupqugiaq”, co stanowi odmianę tego samego słowa.

Pochodzenie: Alaska, Grenlandia, Syberia. Osobiście uważam niedźwiedzie polarne za piękne i majestatyczne zwierzęta. Ich groźna natura bywa skryta pod sympatycznym puchatym spojrzeniem. Ciekawostką jest to, że niedźwiedzie te nie są białe, a ich włosy są przezroczyste. Myślę, że u Kogogiaka jest podobnie, choć nie ma na to dowodów. Włos niedźwiedzia polarnego jest pusty w środku i wypełniony jest powietrzem, co stanowi świetną ochronę przed zimnem. Niedźwiedź polarny może nie przetrwać XXI wieku, zgodnie z prognozami klimatologów. Wiąże się to z systematycznym zanikaniem lodu morskiego. Póki co kanadyjskie subpopulacje tego ssaka wydają się najbardziej stabilne, ale w pozostałych rejonach arktycznych urodzenia nie zawsze równoważą straty. My – badacze stworów nie tylko fantastycznych trzymamy kciuki. Niewątpliwie bowiem, jeśli zabraknie niedźwiedzia polanego, utracimy też na zawsze Kogogiaka.

Źródło: bestiariusz.fandom, criptidz.fandom, wikipedia

kirinKirin przychodzi tam gdzie jest szczęście, czy też szczęście ze sobą przynosi? Czy jest to chiński jednorożec, czy mówiąc tak po prostu krzywdzimy i Chiny i jednorożca? Pozostańmy przy jego nazwie i spójrzmy na Kirina takiego, jaki jest. Czytaj dalej…

L

LeprechaunLeprechaun to niepozorny mały człowieczek o irlandzkim rodowodzie. Pyka sobie fajeczkę i udaje, że nas nie widzi, ale my wiemy, że on wie, gdzie jest garniec złota. A może to stworzenie fantastyczne jest jednak bardziej przebiegłe od nas? Zapoznajmy się z legendą Leprechauna – nieoficjalnego symbolu narodowego Irlandii. Czytaj dalej…

LeszyLeszy jest jak las, w którym żyje. Miły, gdy patrzysz na niego dobrym okiem. Potworny, gdy przychodzisz z wrogimi zamiarami. Leszego można się bać lub podziwiać, ale jak lasu – nie da się go ignorować. Wybierzmy się na przechadzkę w dzikie knieje i odnajdźmy ich prastarego strażnika, poznajmy jego zwyczaje. Dowiemy się, czy wizja Leszego z “Wiedźmina” przypomina bardziej typowego Borowca, czy raczej Dobrochoczego. No właśnie, kim jest Dobrochoczy? Okazuje się, że słowiańskich strażników lasu jest więcej. Czytaj dalej…

Lis TeumezjańskiLis 🦊 to dla mnie coś pomiędzy kotem, a psem, ale z domieszką dzikości i rudego piękna. Czasem nawet spotykam lisy niedaleko mojego bloku… Lisy mają też w sobie ogrom magii! Dlatego też dziś opowiem Wam o Lisie Teumezjańskim, który ma wyjątkowo koszmarny rodowód.

Dionizos zesłał go na Świat, wyposażając w umiejętność umykania przed wszystkim, co żyje. Pierwszy raz stwór zaatakował w miasteczku Teumessus, skąd wziął swój przydomek. Lis miał polować na ludzi wokół Teb, w szczególności na dzieci. Była to, typowa w mitach greckich kara boska.

Władca Kreon podjął walkę, zlecając Amfitrionowi zadanie. Miał on dokonać niemożliwego – złapać magiczne zwierzę, którego pochwycić się nie da. Wydaje się, że nie mógł wpaść na lepszy pomysł, jak z zadania wybrnąć. Pochwycił Lailapsosa – psa (którego z kolei zesłała Artemida), który mógł pochwycić każdą zwierzynę. Wywiązała się walka, którą przez jakiś czas obserwował sam Zeus. W końcu, widząc, że nie da się jej rozstrzygnąć, bóg piorunów umieścił Lisa Teumezjańskiego, wraz z jego przeciwnikiem na niebie. Lisa znajdziemy tam dziś, jako Gwiazdozbiór Małego Psa.

Z wyglądu Lis Teumezjański opisywany jest jako posiadający te same proporcje, co znany ssak, jednakże o olbrzymich rozmiarach. Wiele wskazuje też, że była to samica, gdyż lisa znamy również jako Lisicę Kadmejską (inna nazwa Teb).

Pochodzenie: Grecja,
Źródło: bestiariusz.fandom, greeklegendsandmyths

Ł

łowca potworówZaraz obok badacza potworów, mamy także łowców potworów, jako istotnie trudny zawód w świecie fantastyki. Zajrzymy do czasów bardzo dawnych, ale także bardziej współczesnych. Przyjrzymy się oczywiście jak sytuacja wyglądała na ziemiach naszego kraju. Sprawdzimy też, czy fachem tym parali się tylko mężczyźni. Dowiemy się też, czy pokonanie potwora zawsze wiązało się z rzuceniem łowcy kilku monet. Czytaj dalej…

M

mantykoraZ przyjemnością opowiem Wam, skąd się wzięła Mantykora i czy zawsze wyglądała tak, jak obecnie jest przedstawiana, czyli jako hybryda lwa, nietoperza i skorpiona. Odnajdę ją też w naszej współczesności i popkulturze. Bestiariusz to miejsce, gdzie dowiesz się wszystkiego o Mantykorach! Czytaj dalej…

mumie egipskieMumie egipskie nie spoczywają już spokojnie w grobach. Czy nie czujemy jednak lęku, że oto mogłyby powstać i całkiem dosłownie prowadzić swoje wieczne życie na Ziemi? Tym razem zajmiemy się fenomenem egipskich mumii! Oczywiście wejdziemy w świat starożytnych wierzeń, a także zupełnie współczesnej grozy. Czytaj dalej…

Mróz

Mróz zna każdy, kto zna zimę. Wbrew pozorom nie można tak powiedzieć o wszystkich ludziach zamieszkujących Kulę Ziemską. Polski lud zna cztery wyraźne pory roku, dlatego być może uczynił z Mroza świadomą siłę – własnego stwora fantastycznego.

Mróz przypomina w pewien sposób Dziadka Mroza z tradycji ruskiej (o którym pisałam w Leksykonie Fantastycznych Stworzeń, do znalezienia na blogu pracowni ISKRAVA), ale brakuje w jego historii elementu obdarowywania.

Opisywana postać wydaje się jakby przypominała humanoidalnego demona natury, być może zbliżała się do jednego z ludowych diabłów. Mróz przypominał siwego starszego mężczyznę, krępego, z długą brodą. Nosił biały przepasany sznurem kożuch, a opierał się na kosturze. Przynosił ze sobą przede wszystkim pogodę – jego domeną, jak wskazuje jego imię, były niskie temperatury. Nie kierował swojej złości przeciw konkretnym ludziom, tak jak zimowa pogoda nie ma w sobie nic osobistego.

Niewątpliwie jednak to ludzie usiłowali mieć indywidualistyczne podejście do Mroza. Na kresach polskich był obłaskawiany w ten sposób, że zapraszano go na wieczerzę wigilijną.

Źródło: P. Zych, W. Vargas „Bestiariusz Słowiański”, wyd. B

N

nagowieNagowie pełzną cichcem przez korytarze kultury. Zawsze obecni, jak węże w naszych lasach, ale kto zna jakąś konkretną legendę o człowieku – wężu? Przyjrzymy się źródłom pochodzenia i podstawowym znanym faktom na temat nagów. Powitajmy hinduskie i buddyjskie bóstwa, którym nie dane jest nosić butów. Czytaj dalej…

O

ognisty końgnisty koń, to nie tylko określenie charakteru narowistego rumaka, którego nie można zmusić do udziału w tej mniej pasjonującej części jeździectwa. Istoty takie występują w podaniach śląskich.

Widywano konie spowite w płomienie, gnające przez pola. Taki ognisty ssak był rodzajem błędnego ognika, czyli duszy cierpiącej pokutę jeszcze na Ziemi. Wydaje się, że płonące konie miały stanowić dusze zmarłych szlachciców – nieuczciwych i zachłannych. Takich, którzy na różne sposoby przywłaszczali sobie chłopską ziemię. Ognisty koń nie tylko przerażał wyglądem, ale wedle podań rzeczywiście cierpiał trawiony ogniem, który miał przypominać ognie piekielne. Przemierzał przede wszystkim pola, dlatego, że za życia były one sceną jego postępków. Poza tym jego rozmiary i postura nie różniły się od typowego konia. Nie czynił szkody ludziom, stanowił bardziej rodzaj przykładu dla innych.

Czeskie i niemieckie, nieco zbliżone historie opisują płonące konie pociągowe, które wożą nocami pokutujących grzeszników w budzących grozę zaprzęgach. Wydaje się, że ogień oraz opowieści o mękach piekielnych mogły zainspirować twórców gry „Heroes of Might & Magic V” do wymyślenia jednostki zwanej Piekielnym Rumakiem. Koń ten ma skórę o kolorze i poświacie żarzącego się węgla, a przy tym budzi strach u wrogów. Dużo sympatyczniejsze inspiracje stać musiały za koncepcją Pokermona zwanego Ponyta, czyli białego konia o grzywie i ogonie zrobionych z płomieni.

Pochodzenie: Polska, Śląsk

Źródło: na-szage pl, P. Zych, W. Vargas „Bestiariusz Słowiański”, wyd. Bosz.

orkowieTym razem dowiemy się, czy J.R.R. Tolkien wymyślił orków oraz czy zawsze ich tak nazywał. Następnie przyjrzymy się wielorakim kulturowym podejściom do natury orków i ich… inteligencji. Odwiedzimy przy tym różne światy fantastyczne. Orkowie sieją strach, ale to bardzo interesujące stworzenia, warte bliższego poznania. Tak więc,zapraszam do lektury! Czytaj dalej…

P

koń pegazTo jedno z niewielu fantastycznych zwierząt pozbawione mrocznej i niebezpiecznej strony. Mówimy o jego korzeniach. Nie licząc umiejętności latania, z pewnością natura pegaza jest typowo końska. Tym razem poznany mit o Pegazie, a potem prześledzimy jego wizerunki w kulturze i dowiemy się jak doszło do cudownego rozmnożenia naszego stwora. Czytaj dalej…

perytSkrzydlate konie, skrzydlate smoki, czy skrzydlate gargulce nie robią już na nikim wrażenia. Są typowymi przedstawicielami fantastycznej fauny. Ale co ze skrzydlatymi jeleniami? 🤔

Istnieje stworzenie ocalałe z mitycznej, zatopionej Atlantydy. Jest nim Peryt – hybryda jelenia i ptaka. Opisy wskazują, że przednią część ciała miał jak u ssaka, z pokaźnym porożem na jeleniej głowie. Dalej relacje się różnią: od kopytnych tylnych nóg i ptasiego upierzenia, aż po tylne nogi jako całkowicie ptasie, wraz z kuprem i pierzastym ogonem.

Peryty, co charakterystyczne, miały rzucać ludzkie cienie, przez to były uważane za wcielenia lub duchy zmarłych wędrowców. Jeśli Peryt zabił człowieka, jego cień zmieniał się na odpowiadający kształtowi ciała. Na wpół mityczny manuskrypt rabina Jakoba Ben Chaima wskazywał podobno, że

Peryt był zwierzęciem wyjątkowo niebezpiecznym i wrogim Człowiekowi. Żadna broń nie była w stanie go zranić. Była to najwyraźniej prawda, gdyż Peryty nie wyginęły. Obecnie przeniosły się tylko do cyklu książek o Baśnioborze oraz do gier spod znaku Dungeons & Dragons oraz Final Fantasy.

Pochodzenie: Atlantyda (póki co uważana za fikcyjną)
Źródło: J. L. Borges „Księga istot zmyślonych”

wróżki pixieWróżki pixie nie zamierzały trzymać się ojczystej Anglii. Ze śmiechem, na roztańczonych nogach, rozpełzły się po świecie, powłaziły do książek i opowieści. Niegdyś dobrocią i humorem rozświetlały twarze dzieci i dorosłych. I znikły, pozostawiając próżnię, którą starają się wypełnić ich krewne – wróżki. Spróbujmy zbadać pochodzenie pixies. Czytaj dalej…

R

RakszasaRakszasa straszy na jawie i w snach. Przychodzi nocą, by atakować, niszczyć i pożywiać się na bezbronnych ludziach. Skąd tyle wrogości? I jak taki Rakszasa wygląda? Raz wydaje się, że jest podobny do znanego nam diabła, innym razem przypomina tygrysa. Poznajmy złośliwe, nieprzejednane demony Wschodu. Czytaj dalej…

Renifery Świętego MikołajaW bestiariuszu znajdziemy też dość nietypowe, lecz bezsprzecznie fantastyczne stworzenia! Mowa przykładowo o Reniferach Świętego Mikołaja. Jest w nich magia, nadnaturalne zdolności i tajemnica. Tym razem wzrok swój kierujemy w niebo, wypatrując fenomenu reniferów Świętego Mikołaja, bez których ten miły starszy pan oczywiście nie dostarczyłby swoich podarków. Czytaj dalej…

S

sfinksSfinks to stwór tajemniczy. Siostra najdziwaczniejszych stworów w mitologii, ukryta w mrokach historii. W naszej świadomości trwa jako wielka budowla lwa o niedorzecznie małej, ludzkiej głowie. Prześledzimy mityczne źródło i legendę Sfinks. Czytaj dalej…

Zanurzymy się w oparach chińskich, japońskich i koreańskich wierzeń. Jak kraje dalekiego Wschodu postrzegają to zwierzę? Ile palców ma smok z Chin, a ile z Japonii? Czym różni się od smoków europejskich? Tego wszystkiego niewątpliwie dowiecie się z dzisiejszego wpisu! Oto wejście smoka. Czytaj dalej…

smokowiec

Smokowiec to ani człowiek ani smok. Niewątpliwie wygląda na gada ze swoimi łuskami i pazurami, ale żyje jak każda inna inteligentna fantastyczna istota. Czyli – podobnie jak człowiek. Tym razem spojrzymy w gadzie oczy smokowców i poznamy ich pochodzenie i pokrewieństwo z innymi jaszczuroludźmi. Czytaj dalej…

strzygaStrzyga zbliża się wielkimi krokami. Nieumarły stwór, podobnie do nieuchronnego losu, drepcze tuż za niczego nie podejrzewającymi mieszkańcami wsi i miasteczek. Czym jest ten wywołujący dreszcze koszmar o wywołującej niezwykłe skojarzenia nazwie? Prześledźmy mroczne ścieżki Strzygi. Czytaj dalej…

sukkubySukkuby fascynują istotnie swoim fizycznym magnetyzmem. Rozkochują w sobie niewątpliwie nie tylko mężczyzn słabej wiary, ale i autorów dzieł kultury. Stoją oczywiście po stronie ciemności. Może właśnie tu leży przyczyna zainteresowania nimi – w obietnicy miłości bez żadnych tabu i ograniczeń? Czytaj dalej…

T

tenguTengu to tędzy przeciwnicy. Podobno wyśmienici fechmistrze, ale przede wszystkim rozrabiaki. Jak inne produkty bogatej kultury Japonii, stanowią odmienne spojrzenie na las i jego naturę. To co w Europie jest esencją stabilności i długowieczności, na Dalekim Wschodzie kojarzone jest z ruchem, życiem i walką. Poznajmy te dziobate demony. Czytaj dalej…

TibicenaTibiceny znamy też pod imieniem Guacanchas. Gdy się dowiemy czym są, możemy poczuć ulgę wiedząc, że nie opuszczają Wysp Kanaryjskich. Żyją w głębokich, mrocznych jaskiniach (Cueva de Tibicena), a znali je już tubylcy przed przybyciem europejskich osadników. W ich dawnej mitologii są potomstwem złego Bóstwa Guayota. Niektórzy przyrównują je też do Dżinnów, czy wrogich duchów.

Tibiceny są wielkimi, czarnymi psami o długiej sierści i czerwonych, gorejących oczach. Są niezwykle agresywne. Atakują ludzi i zwierzęta gospodarskie. Żeby było straszniej, czynią to nocą. Do dziś zgłasza się przypadki takich ataków. Współcześni badacze uznają za zupełnie możliwe, że na Wyspach Kanaryjskich występowała niegdyś rzeczywiście duża rasa psów o ciemnym umaszczeniu.

Obecnie na wyspie La Palma hoduje się czarną odmianę psów rasy Pastor Garafiano. Wiadomo, że nie są one tym samym co dawne Tibiceny i nie są z nimi związane. Pokazują jednak, że legenda o mrocznych psach jest żywa do dziś i potrafi inspirować.

Pochodzenie: Hiszpania, Wyspy Kanaryjskie;
żródło: garafiano. nl

trytonTryton jest hybrydą człowieka i ryby. Co różni go od Syreny? Czy Tryton i jeden z Trytonów to to samo? Opisywany stwór fantastyczny jest tyleż znany, co tajemniczy. Wymyka się klasyfikacjom, nie daje się nabić na trójząb badaczom mitów. Postaramy się popłynąć choć troszkę śladem Trytona. Czytaj dalej…

U

UmangobPies towarzyszy Człowiekowi od bardzo dawna. Ludzka ręka psa karmi i nie lubimy, obawiamy się, gdy pies tę rękę ugryzie.

A co, gdy nadnaturalny psi stwór wręcz gustuje w pożeraniu ludzkiego ciała? Taką sytuację obserwować możemy na Filipinach, gdzie po dziś dzień funkcjonują podania o Umangobie, czyli psim pożeraczu palców. Takie oto paskudne zwyczaje ma nocne stworzenie, przypominające wielkiego i groźnego owczarka, które zakrada się do grobów. Jego ulubioną częścią ciał są kciuki i duże palce stóp.

Nieszczęśni Filipińczycy muszą pilnować swoich zmarłych bliskich, niejednokrotnie interweniuje też Policja. Umangob, który prowadzi nocne życie, szczęśliwie boi się też światła, więc sposobem na niego może być palenie świec i zniczy. Nie lubi również dongla – karmazynowego ziela. Niestety Umangob porusza się szybko niczym błyskawica, więc wciąż ma się dobrze.

Pochodzenie: Filipiny; źródło: Bestiariusz Wiki, Philippine Spirits

W

WalkirieBestiariusz zawiera także wpisy o niewątpliwie pięknych “potworach”. Tym razem przyjrzymy się silnym, choć całkowicie kobiecym bóstwom – Walkiriom. Prześledzimy ich historię, od pradawnych mitów Północy, aż po komercję XXI wieku. Dajmy się porwać na skrzydlatym koniu, wsłuchani w muzykę Wagnera. Czytaj dalej…

wampiryzmWampiryzm jest w kulturze powszechnie znanym motywem. Dzięki dziesiątkom książek, filmów, gier, utworów muzycznych i opowieści przy ognisku wiemy o wampirach niemal wszystko. Rzeczywiście, wiemy bardzo dużo, ale skąd? Jakie są źródła tej wiedzy? Ten bestiariusz z pewnością znajdzie odpowiedzi na te pytania! Czytaj dalej…

wiedźma

Wiedźma to kobieta niezależna. Ta, która wie. Ma zatem naszą uwagę, gdyż należy do kanonu opowieści fantastycznych i jej związek z legendami i fantastycznymi stworami nie ulega wątpliwości. Zajrzyjmy do kotła wiedźmy i zbadajmy co upodabnia, a co różni ją od czarownicy. Czytaj dalej…

wielka stopaWielka Stopa nie tylko stopy ma wielkie. Stwór jest duży i każdy o nim słyszał. A jednak wiadomo o nim niewiele. Gdzie żyje, czy cokolwiek łączy go z Yeti, czy w ogóle jest krewniakiem Homo sapiens? Zajrzyjmy nieśmiało za mgłę tajemnicy i ruszmy po śladach Wielkiej Stopy. Czytaj dalej…

LikantropiaLikantropia fascynuje i z pewnością niepokoi. W tym wpisie postaramy się zbadać pradawne podania i przeskoczyć do dzisiejszych czasów. Poszukamy w wilkołaku wilczego zęba i ludzkiej dłoni. Na koniec, zmierzymy ich proporcje. Prawdopodobnie na księżycową pełnię już nigdy nie spojrzycie tak samo! Czytaj dalej…

wiwernaKto przemierza niebo, a rzuca cień, jak prawdziwy smok? Gdzie leży różnica między wiwerną, a smokiem? Tym razem poznamy fantastycznego gada, żyjącego w cieniu swoich przesławnych kuzynów. Przyjrzyjmy się wiwernie, jako stworzeniu o konkretnych cechach wyróżniających ją od innych fantastycznych gadów oraz zobaczymy, jak bardzo łatwo pomylić ją ze smokiem. Czytaj dalej…

wróżka zębuszkaWróżka Zębuszka nadchodzi, a może nadlatuje? Na ścianie widać cień małej skrzydlatej kobiety, czy może szczurka? Niesie pieniądze, a może podarek? Postaramy się znaleźć odpowiedzi na niektóre z pytań, dotyczących życia i pracy Wróżki Zębuszki. Czytaj dalej…

X

Y

YetiYeti niewątpliwie znamy wszyscy. Bardzo przydaje się, gdy uczymy się alfabetu, bowiem ciężko znaleźć inne wyrazy w języku polskim na literę „Y”. Gdy tylko wybrzmi to tajemnicze słowo, widzimy góry, śniegi i wielkiego białego kudłacza. Jednakże Yeti to stara legenda, z dalekich i niedostępnych gór. To, o czym słyszeliśmy, to tylko wierzchołek. Postarajmy się znaleźć ich podstawę. Czytaj dalej…

Ymir

Choć grudzień, póki co, jest dość ciepły i śniegu jest niewiele, to pomyślałam, że trochę lodowatości by się Wam przydało. Dokonałam pewnych poszukiwań i znalazłam takiego oto zimowego stwora.

Ymir nie do końca może być zwany po prostu stworem fantastycznym. Wydaje się, że bardziej odpowiednią kategorią dla niego jest pierwotna, mityczna istota.

Ymir pochodzi z mitów nordyckich. Wedle ich treści, co czytać możemy w czterech poematach Poetyckiej Eddy, jest pierwszą żywą istotą. Wyłonił się z otchłani Ginnungagap, w bardzo nordyckim połączeniu stopionego lodu Niflheimu i ognia Muspelheim. Z Ymira powstać miały inne istoty: giganci i lodowe olbrzymy. Jak to zwykle w mitach bywa, Ymir niby był pierwszą istotą, ale jednocześnie miał opiekunkę – krowę Audhumlę.

Naszemu praolbrzymowi nie było pisane długie życie. Zginął tragicznie, zabity przez prawnuków: Odyna, Wilego i We. Niewątpliwie Świat odniósł z tego jednak korzyść, gdyż z części zwłok Ymira powstał Midgard – Śródziemie. Mięso Ymira stało się ziemią, kości – górami, zęby – kamieniami, a czaszka – sklepieniem nieba.

Midgard nie jest zaś jakąś odległą, obcą krainą. To właśnie otaczający nas Świat, zamieszkały przez Ludzi. Ymira, jak na mroźnego olbrzyma przystało, spotkamy dziś w wielkich tworach natury. Imię to nosi odległy księżyc planety Saturn, leżący jakby na uboczu, tak że naukowcy przypuszczają, że kiedyś powróci pomiędzy planetoidy. Ymirem zwie się również jeden z suboceanicznych grzbietów Północnego Atlantyku. Oczywiście zatopiony w zimnych wodach.

Źródło: wikipedia org

yokai fantastyczne stworyJest taka grupa fantastycznych stworzeń, która w przeciwieństwie do naszych, europejskich samotników, jest niezwykle rozbudowana. Przedstawiam wam Yokai – tajemnicze stwory obecne w kulturze japońskiej. Z dzisiejszego wpisu z pewnością dowiecie się o najbardziej znanych Yokai, a także ich powiązania z kulturą popularną. Czytaj dalej…

Z

żywe trupyWitajcie w koszmarze. Zdecydowanie jednym z większych lęków człowieka jest wizja, w której jego pozbawione duszy ciało pozostaje pod kontrolą mrocznych sił. Oto samo źródło motywu zombie i żywych trupów w ogóle. Zajmiemy się tym fenomenem, pokazując jego karaibskie korzenie i odniesienia do kultury powszechnej i tej najniższej, klasy B, C i dalszych. Czytaj dalej…

Bestiariusz, jego teksty i grafiki są własnością pracowni ISKRAVA.